Microsoft w Windows Azure wdrożył nowe funkcjonalności mające na celu ułatwienie zarządzania aplikacjami, jak i pomagające w ich skalowaniu oraz postarał się mogła być platformą dla projektów powstałych w oparciu o popularne technologie open source.
Windows Azure ma nowy interfejs (w stylu Metro), który charakteryzuje się nowymi przestrzeniami roboczymi, posiada lepszy monitoring baz danych, analizę zapytań, indeksów, kluczy oraz statystyki wydajności.
Po ostatnich zmianach Windows Azure ma nie tylko trzykrotnie powiększone bazy SQL Azure (do 150 GB), ale również bazy te dysponują mechanizmem federalizacji, który znacznie usprawnia skalowanie aplikacji cloudowych przy pomocy fragmentacji (ang. sharding). Fragmentacja rozdziela tabele i bazy na wiele serwerów, które przechowują wybrane podzbiory całości danych. Jeżeli zostanie zachowany zrównoważony podział danych między serwerami umożliwia to zwiększenie współbieżność aplikacji – kiedy różne zapytania do jednej bazy są obsługiwane przez różne serwery, a ich odpowiedzi mogą być przetworzone równolegle. Nowe rozwiązania SQL Azure pozwalają na zautomatyzowana fragmentacje baz danych, oraz oraz włączanie do niej kolejnych serwerów bez downtime.
Microsoft zaimplementował w swojej chmurze również opensoursowe rozwiązania. Przykładowo w Windows Azure jest już dostępna dla wybranych, testujących ją, użytkowników platforma obliczeń rozproszonych Apache Hadoop. Kolejnym opensorsowym rozwiązaniem w chmurze jest serwer node.js w wersji 0.6.
Kolejną nowością na Windows Azure jest MongoDB nierelacyjny system bazodanowy który ma wielu zwolenników. Microsoft wraz 10gen -prducentem MongoDB , zaprezentował wstępną wersję rozwiązania w którym storage Azure do przechowywania danych NoSQL, oraz udostępnił instrukcje jego uruchamiania.
Źródło:
blogs.msdn.com/b/windowsazure
MongoDB na Azure: interoperabilitybridges.com/Azure/Getting_Started_Guide_Node_with_MongoDB.asp
Zmiany w chmurze Windows Azure
Kategoria: Wiadomości | Tagi: Chmura, chmura obliczniowa, Ciekawostki, Cloud Computing, Microsoft








Może dzięki technologiom takich firm, jak Microsoft, wreszcie dowiemy się, czym właściwie ma być „cloud computing”, bo na razie ciągle jest to termin z zakresu „inżynierii marketingowej”, czyli niezły chwytliwy tekst, a pod nim bzdet.