Free cooling absolutny w wersji Google

Google rozpoczęło eksploatację centrum danych w Belgii, które nie wykorzystuje agregatów chłodniczych (ang. chiller) w systemach chłodzenia. Ta strategia ma na celu zwiększenie wydajności energetycznej centrum danych, a jednocześnie zakłada, że… dokładne prognozowanie zmian pogody dla regionu, w którym eksploatowane jest centrum danych, będzie stanowić jeden z bardziej istotnych czynników w zarządzaniu ciągłością działania infrastruktury centrum danych.

Agregaty chłodnicze, które są używane do chłodzenia wody, są szeroko używane w systemach chłodzenia centrów danych, ale mają także duże zapotrzebowanie na energię elektryczną. Jak się okazuje, presja środowisk IT i biznesu na obniżanie kosztów związanych z konsumpcją energii elektrycznej przez urządzenia infrastruktury krytycznej centrów danych jest tak silna, że wiele firm decyduje się na skrócenie okresu czasu wykorzystywania agregatów chłodniczych, właśnie ze względu na ich duże zapotrzebowanie na energię elektryczną. Takie podejście pozwala w sposób znaczący obniżyć koszta związane z konsumpcją energii elektrycznej. Wciąż pozostaje jednak problem zapewnienia właściwego chłodzenia w centrach danych – co bowiem da nam oszczędność energii, jeśli nie spełnimy tego podstawowego wymogu utrzymania naszych urządzeń w działaniu? Odpowiedzią jest free cooling.

Ogólna idea free coolingu polega na wykorzystaniu zimnego powietrza atmosferycznego zasysanego z zewnątrz budynku centrum danych do systemów chłodzenia. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, które pozwala chłodzić całkowicie (lub częściowo) centra danych z użyciem zimnego powietrza, kiedy na zewnątrz budynku panuje niska temperatura (np. zimne pory roku). Z kolei, w te dni, kiedy temperatura jest wysoka i zasysane powietrze nie może być wykorzystywane do chłodzenia centrum danych, używane są typowe agregaty chłodnicze. Oznacza to, że wysokie koszta zużycia energii związane z ciągłym utrzymaniem w działaniu agregatów chłodniczych są okresowe (wyłącznie ciepłe dni), a więc ich całkowite ujęcie rozłożone w dłuższym czasie ulega znacznemu zmniejszeniu. Dotychczas stosowana była właśnie taka strategia, lecz Google postanowiło pójść o krok dalej i… całkowicie zrezygnować z agregatów chłodniczych.

Podejście to ma pozwolić na maksymalne zmniejszenie kosztów związanych z pracą agregatów chłodniczych i wymaga oparcia systemów chłodzenia wyłącznie na free coolingu. Zostało ono wdrożone w życie w centrum danych Google w pobliżu Saint-Ghislain, w Belgi, które rozpoczęło pracę pod koniec 2008 roku. Dodatkową cechą charakterystyczną tego centrum danych jest fakt, że posiada ono własną stację uzdatniania wody, która pobiera wodę nie z wodociągowej sieci miejskiej, ale z pobliskiego kanału. Oficjele z firmy Google zapewniają jednak, że nie ma mowy o okresowym lub rzadkim wykorzystywaniu agregatów chłodniczych. Pomimo posiadania stacji uzdatniania wody, co mogłoby sugerować przynajmniej częściowe wykorzystanie agregatów chłodniczych w ciepłe dni, w belgijskim centrum danych nie są one używane. A co z utrzymaniem ciągłości działania infrastruktury w ciepłe dni, kiedy free cooling nie będzie w stanie zapewnić chłodzenia? Google ma także pomysł na rozwiązanie tego problemu.

Klimat występujący w Belgii, jak się okazuje, pozwala na korzystanie z free coolingu prawie przez cały rok – twierdzą inżynierowie z Google – a temperatura ma wykraczać poza akceptowalny zakres wyłącznie przez, średnio, siedem dni w roku. Ale jednak, zdarzają się takie dni! Dlatego plan na te specjalne okazje zakłada, że w ciepłe dni centrum danych będzie zatrzymywane, a przetwarzanie zostanie przesunięte do innych, zapasowych ośrodków przetwarzania rozproszonych po całym świecie. Oczywiście takie podejście do tematu oszczędności energii elektrycznej jest możliwe dla Google, które posiada rozległą sieć centrów danych, a ponadto ma możliwość przeniesienia całego obciążenia pracą z jednego ośrodka do drugiego.

Trzeba przyznać, że nie każda firma na świecie może sobie na taki komfort pozwolić, ale z pewnością wielcy gracze, np. Google, będą w stanie wygenerować w ten sposób znaczne oszczędności. Szkoda też, że w Polsce, pomimo, iż posiadamy co najmniej tak dobre warunki klimatyczne, jak w Belgii, jeśli chodzi o możliwość stosowania free coolingu, to nie mamy tak wielkich firm, aby można było stosować rozwiązanie identyczne, jak w Google. A jednak, być może przypadek tej firmy, zainspiruje nas do bliższego przyjrzenia się kosztom utrzymania systemów chłodzenia wykorzystujących agregaty chłodnicze i skieruje naszą uwagę w kierunku, chociażby częściowego, wykorzystania free coolingu?

Źródło informacji: www.datacenterknowledge.com
Więcej informacji o zasadach działania free coolingu i możliwości jego wykorzystania w Polsce: www.chlodnictwo.biz

Be Sociable, Share!

    Comments are closed.